Boswellia dla astmatyka

Autor: Sławomir Ambroziak

Słowa kluczowe: boswellia, kwasy bosweliowe, kortykosterydy, kurkuma, lukrecja, astma oskrzelowa, astma wysiłkowa.

Wprawdzie epidemia astmy to problem ostatnich dziesięcioleci, sama choroba nie jest zjawiskiem nowym i znana była już starożytnym Egipcjanom. Obecnie używaną nazwę chorobie tej nadał ok. 450 r. p.n.e. Hipokrates, a chodziło w tym przypadku o greckie słowo asthma – „zadyszka”. Jak szacują specjaliści, w dzisiejszych czasach cierpi z powodu tej choroby ok. 300 milionów ludzi na całym świecie, a odsetek chorych sięga w niektórych krajach wysokorozwiniętych – nawet 18%. więcej…

Boswellia i prostata

Autor: Sławomir Ambroziak

Słowa kluczowe: boswellia, kwasy bosweliowe, gruczoł krokowy, przerost prostaty, rak stercza.

Boswellia jest rodzajem kadzidłowca z rodziny roślin osoczynowatych. Drzewa kadzidłowe wytwarzają żywicę, zbieraną od tysięcy lat przez naszych przodków i wykorzystywaną jako kadzidło lub lek, a nazywaną w dawnych czasach – olibanum. Głównymi, aktywnymi fizjologicznie składnikami olibanum są kwasy bosweliowe, należące do chemicznej grupy pentacyklicznych triterpenoidów, nazywanych wymiennie metylo- lub pseudosteroidami. A ponieważ powszechnie wiadomo, że steroidy tworzą szeroką grupę hormonów ludzkiego organizmu, dlatego nie dziwi fakt, że podobne do steroidów substancje roślinne mogą działać na nasz organizm podobnie do hormonów steroidowych. więcej…

Karnozyna i beta alanina – suplementy na masę

Autor: Sławomir Ambroziak

Słowa kluczowe: beta alanina, karnozyna, kreatyna, karnityna, masa mięśniowa.

W ostatnim czasie pojawia się na rynku coraz więcej suplementów przeznaczonych do wspomagania zdolności wysiłkowych w sportach wytrzymałościowych, opartych na beta alaninie lub karnozynie. Pierwsza substancja jest prekursorem tej drugiej; beta alanina łączy się bowiem z histydyną, wytwarzając tym sposobem karnozynę. Tak więc suplementacja beta alaniny podnosi poziom karnozyny w naszych mięśniach, w zakresie od 20 do 80% (Culbertson, 2010). Natomiast karnozyna, pełniąc funkcje buforowe, zmniejsza zakwaszenie środowiska wewnętrznego włókien mięśniowych, którego poziom – jak wiadomo – limituje aktualne zdolności wysiłkowe pracujących mięśni. Mówiąc krótko: uzupełniając karnozynę lub beta alaninę – możemy długo pracować z maksymalną wydajnością, co ma pierwszoplanowe znaczenie dla sportowców z dyscyplin wytrzymałościowych.

A że preparatów tego typu przybywa, stąd i pytania: czy znajdują one zastosowanie w dyscyplinach siłowych i sylwetkowych? Nic w tym dziwnego, gdyż konsumenci suplementów sportowych to w końcu, w 90. procentach, amatorzy przerzucania ciężarów. więcej…

Tokotrienole na… bóle brzucha

Autor: Sławomir Ambroziak

Słowa kluczowe: tokotrienole, stres, niesterydowe leki przeciwzapalne, układ pokarmowy.

Tokotrienole klasyfikowane są zwyczajowo jako molekuły z grupy witaminy E, złożonej przede wszystkim ze związków nazywanych tokoferolami. Możemy jednak uznać to za swego rodzaju zaszłość historyczną, dzisiaj bowiem już wiemy, że najszerzej rozpowszechniony w pożywieniu tokotrienol, pomimo zbliżonej budowy, wykazuje ledwie 1% aktywności najaktywniejszego tokoferolu jako witamina E. Tokotrienole występują zazwyczaj, obok tokoferoli, w olejach roślinnych, a najbogatszym ich źródłem jest czerwony olej palmowy. Choć dużo słabsze jako witamina E, czyli czynniki podtrzymujące płodność,  posiadają znacznie wyższe i lepiej udokumentowane zalety zdrowotne, w porównaniu z tokoferolami, szczególnie w obszarze aktywności skierowanej przeciwko nowotworom, miażdżycy, osteoporozie, stanom zapalnym, chorobom neurodegeneracyjnym oraz dysfunkcjom wątroby. więcej…

Kochasz słodycze…? Pamiętaj o karnozynie!

Autor: Sławomir Ambroziak

Słowa kluczowe: karnozyna, karnozylacja, glukoza, fruktoza, glikacja, AGEs, mięśnie, serce, mózg, sarkopenia, niewydolność serca, choroby neurodegeneracyjne, procesy starzenia się organizmu.

Naszą miłość do słodyczy znakomicie wyrazili bracia Golec w jednej ze swoich piosenek. Ta miłość – to efekt przystosowania do środowiska: słodki smak informuje nas o obecności w pożywieniu cukru, czyli podstawowego paliwa napędzającego procesy życiowe, przebiegające w komórkach naszego organizmu. To, co dzisiaj nazywamy cukrem, to w zasadzie dwa węglowodany – glukoza i fruktoza. Nasi przodkowie odbierali ich smak jako nadzwyczaj atrakcyjny, co motywowało ich do poszukiwania w otoczeniu pokarmów, szybko dostarczających wysokich porcji energii. A że życie to energia – atrakcyjność słodkiego smaku ułatwiała przetrwanie w środowisku.

Ponieważ w dawnych czasach niełatwo było znaleźć w przyrodzie lub wydrzeć jej coś słodkiego (dojrzały owoc, soczysty korzeń czy też strzeżony rojem żądeł miód) a cukry nie tworzyły zazwyczaj więcej, jak kilka procent masy naturalnego łakocia, dlatego nasze zmysły niezwykle wyczuliły się na słodki smak a słodycz stała się bodaj najbardziej pożądanym ze smaków. Kiedy weszliśmy więc w erę gospodarki towarowej i zaczęło rządzić nami prawo popytu i podaży, nauczyliśmy się zaspokajać popyt na słodycze, rozpoczynając od udomowienia pszczół, kończąc  na izolacji cukru z buraków i trzciny cukrowej.

Problem w tym, że cukier jest nam niezbędny do życia, jednak tylko w ilościach, jak dawniej, naturalnie występujących w powszednim pożywieniu. Natomiast w obecnie spożywanych dawkach – sprowadza liczne problemy zdrowotne i ostatecznie… zabija. więcej…

« Poprzedni artykuł  

Reklama na stronie slawomirambroziak.pl:

biuro@wydawnictwopiktogram.pl
Katarzyna Ambroziak - 601 312 342