Amigdalina contra miostatyna

Wydrukuj ten artykuł

Autor: Sławomir Ambroziak

Słowa kluczowe: amigdalina, letril, witamina B17, miostatyna, folistatyna, pestki brzoskwini, pestki moreli, sarkopenia poudarowa, masa mięśniowa.

Amigdalinę, nazywaną wymiennie letrilem, a uznawaną nawet przez niektórych za siedemnasty związek z grupy witamin B (witaminę B17), znamy chyba wszyscy… znamy jako składnik pokarmowy o niezwykle silnych właściwościach przeciwnowotworowych. Ponieważ o właściwościach przeciwnowotworowych amigdaliny możemy przeczytać dużo, w wielu miejscach, dlatego dzisiaj mam zamiar omówić wyniki pewnego programu badawczego, w świetle których amigdalina ukazuje nam zupełnie nieznane oblicze – skutecznego środka w leczeniu zaników mięśni, przydatnego tym samym we wspomaganiu rozwoju tężyzny fizycznej.

Od pewnego czasu nie postrzegamy tkanki mięśniowej li tylko jako elementu aparatu ruchu, zapewniającego nam zdolności lokomocyjne. Dzisiaj już wiemy, że mięśnie to jednocześnie struktury o wysokiej aktywności metabolicznej, regulujące funkcje życiowe całego organizmu. Dlatego zanik mięśni, towarzyszący wielu chorobom wyniszczeniowym, nie tylko prowadzi do spadku komfortu egzystencjalnego, unieruchomienia czy utraty samodzielności, ale stanowi jednostkę chorobową samą w sobie, pogarszającą rokowania oraz tworzącą zagrożenie utraty życia i nierzadko będącą bezpośrednią przyczyną zgonu.

Ponieważ niebezpieczne zaniki mięśni, nazywane sarkopenią poudarową, bywają częstym powikłaniem udaru mózgu, dlatego problem ich leczenia wziął na tapetę zespół Chuanbina Yanga, publikując wyniki swoich prac w Chinese Medicine, w 2014 roku. Autorów zainspirowała tutaj tradycja chińskiej medycyny ludowej, odnoszącej sukcesy we wspomaganiu rehabilitacji poudarowego zaniku mięśni złożonym preparatem ziołowym, opatrzonym symbolem ISF-1 a znanym w Chinach pod nazwą Bu-Yang-Huan-Wu-Tang.
Badacze przyjęli robocze założenie, że skuteczność ISF-1 wynika z relacji składników aktywnych tego preparatu z folistatyną. Mniej zorientowanym przypomnę w tym miejscu, że folistatyna to hormon wiążący i dezaktywujący miostatynę. Natomiast miostatyna, jak sama nazwa wskazuje, jest hormonem stopującym rozwój umięśnienia. Warto dodać, że – jak wykazał Winbanks w 2012 r. – folistatyna aktywuje anaboliczne szlaki sygnałowe, sterujące rozwojem masy mięśniowej, również w sposób niezależny od blokowania miostatyny. Ostatecznie więc wzrost poziomu folistatyny prowadzi do znacznego przyrostu masy mięśniowej zwierząt doświadczalnych (Zimmers, 2002; Whittemore, 2003; Siriett, 2007; Rodino, 2009).

Aby przetestować swoją hipotezę, naukowcy oddziaływali ekstraktami z siedmiu ziół, wchodzących w skład ISF-1, na izolowane komórki wątrobowe, obserwując zmiany w produkcji folistatyny. Cztery zioła okazały się nieaktywne względem tego hormonu, dwa nieznacznie stymulowały syntezę, podczas gdy jeden składnik – ekstrakt z pestek brzoskwiń – bardzo silnie pobudzał produkcję folistatyny.
Następnie badacze użyli różnych rozpuszczalników i ich stężeń, by wyodrębnić frakcję składników aktywnych pestek brzoskwiń, najsilniej stymulującą syntezę folistatyny. Gdy odnaleźli próbkę o najsilniejszym działaniu i poddali analizie jej skład, okazało się, że głównym składnikiem najaktywniejszego ekstraktu była właśnie amigdalina. Aby upewnić się, co do trafności swoich spostrzeżeń, naukowcy dodawali do podłoża hodowli komórek wątrobowych różne stężenia czystej amigdaliny, co każdorazowo owocowało wzrostem produkcji folistatyny, z siłą pozostającą w pozytywnej proporcji do zastosowanej dawki substancji.

Uzbrojeni w tak bogate doświadczenia, autorzy przeszli do etapu testowania amigdaliny na kulturach komórek mięśniowych. I tutaj dodatek amigdaliny ewidentnie pobudzał produkcję folistatyny, a poziom wytwarzania hormonu pozostawał w dodatniej proporcji do wzrostu stężenia substancji. Mało tego: najwyższa dawka amigdaliny, w porównaniu ze stężeniem zerowym, potęgowała o ok. 50% przyrost masy komórek mięśniowych, w trakcie 48-godzinego okresu inkubacji; niższe stężenia skutkowały poprawą masy w zakresie od 15 do 40%.

Powyższe wyniki wskazują na amigdalinę nie tylko jako na skuteczny środek w leczeniu sarkopenii poudarowej, ale również zaników mięśni o innym podłożu, np. sarkopenii starczej, związanej z przebiegiem procesu starzenia się organizmu, czy też kacheksji – wyniszczenia tkanki mięśniowej, będącego skutkiem przebiegu niemal każdej choroby wyniszczeniowej, najczęściej nowotworowej. Warto zwrócić uwagę, że przy problemach nowotworowych amigdalina pomaga na dwa sposoby – unicestwia komórki rakowe z jednej strony, z drugiej zaś potencjalnie ochrania przed kacheksją, wpływając pozytywnie na ogólny stan zdrowia chorego i jego sprawność fizyczną.

Wszystko wskazuje na to, że amigdalina może zdać również egzamin we wspomaganiu wysiłku sportowego, jako dozwolony suplement diety, ułatwiający rozwój masy mięśniowej atletów z dyscyplin siłowych i sylwetkowych. Można oczywiście spekulować, że tylko jedno badanie – i do tego wykonane na izolowanych komórkach mięśniowych – to zdecydowanie za mało, aby upatrywać w amigdalinie cudownego środka na masę. Też o tym myślałem… i doszedłem do wniosku, że równie wysoką wartość, co badania, mają tradycje chińskiej medycyny ludowej, wykorzystującej z powodzeniem, od wieków, przetwory z pestek brzoskwiń jako środki anaboliczne.

Amigdalina jest charakterystycznym składnikiem roślin z rodziny Różowatych, znajdowanym w największych ilościach, w pestkach moreli, śliwek, gorzkich migdałów, brzoskwiń i wiśni. Nasiona gorzkich migdałów i brzoskwiń zawierają np. 2-3%, natomiast moreli nawet do 8% amigdaliny; pestki moreli są więc najbogatszym źródłem witaminy B17. Pestki moreli odmiany gorzkiej, będące najbogatszym źródłem amigdaliny, znajdziemy bez problemu w każdym sklepie ze zdrową żywnością. Tu tylko ważna uwaga dla sportowców, lubiących eksperymenty z wysokimi dawkami: w przypadku amigdaliny – więcej nie znaczy lepiej, gdyż substancja ta jest w wysokim stężeniu toksyczna. Jeżeli więc ktoś zapragnie wypróbować amigdalinę jako bloker miostatyny i środek anaboliczny – zalecane dzienne spożycie, w postaci dwóch pestek gorzkich moreli dziennie, w zupełności powinno wystarczyć.

Be Sociable, Share!
Be Sociable, Share!

Reklama na stronie slawomirambroziak.pl:

biuro@wydawnictwopiktogram.pl
Katarzyna Ambroziak - 601 312 342