Cytryniec – alternatywa dla sterydów

Wydrukuj ten artykuł

Autor: Sławomir Ambroziak

Słowa kluczowe: cytryniec chiński, beta sitosterol, kwas ursolowy, schizandryna, kortyzol, deksametazon, miostatyna, testosteron, sterydy anaboliczne, oksymetolon, IGF-1, masa mięśniowa.

Rozmaite „kuracje” z wykorzystaniem testosteronu i jego pochodnych – steroidów anaboliczno-androgennych, nazywanych powszechnie sterydami anabolicznymi – są od ponad półwiecza najpopularniejszą metodą nielegalnego dopingu farmakologicznego w sporcie, szczególnie w dyscyplinach siłowych i sylwetkowych. Nie wszyscy sportowcy sięgają jednak po „twarde” farmaceutyki; większość poszukuje dla nich alternatywy pośród zdrowych i dozwolonych środków pochodzenia roślinnego, podnoszących poziom własnego testosteronu lub działających do tego hormonu podobnie, nazywanych w sportowym slangu – t-boosterami. Jednocześnie również ci, którzy sięgają po zakazane medykamenty, upatrują w ekstraktach roślinnych skutecznego remedium przy tzw. „terapii pocyklowej” (PCT), po zakończeniu „kuracji sterydowej”, kiedy to chodzi o wyrównanie obniżonego sterydami poziomu własnego testosteronu i utrzymanie powiększonego sterydami rozmiaru masy mięśniowej.

I w tym kontekście chciałem Wam dzisiaj przedstawić owoce cytryńca chińskiego, znanego głównie ze swych właściwości adaptogennych, ułatwiających przystosowanie organizmu do trudnych warunków środowiskowych. W owocach tych znaleziono ponadto przynajmniej trzy składniki aktywne, które, jak wynika z badań, wpływają pozytywnie na stan naszego umięśnienia; chodzi tu głównie o beta sitosterol (Różański, 2004, 2006; Sujatha, 2009; Naji, 2014), kwas ursolowy (Kunkel, 2011, 2012; Ogasawara, 2013; Bang, 2014) i schizandrynę (Chiu, 2006).

Cytryniec a hormony

Wszyscy doskonale wiemy, że rozmiary naszej muskulatury zależą od relacji pomiędzy hormonami anabolicznymi i katabolicznymi, gdzie pierwsze budują białka tkanki mięśniowej, drugie zaś, degradując molekuły białek, działają przeciwstawnie, więc pierwszym hormonom przeszkadzają. Ponieważ androgeny (męskie hormony płciowe), wraz ze swoim flagowymi reprezentantem – testosteronem oraz jego pochodnymi – steroidami anaboliczno-androgennymi, są właśnie hormonami anabolicznymi, dlatego zdobyły tak wielką popularność jako środki dopingujące, ułatwiające rozwój umięśnienia. Z kolei działającym przeciwstawnie antagonistą testosteronu jest, jak pewnie pamiętamy, kataboliczny kortyzol. Dlatego warto przyjrzeć się w tym miejscu, w jaki sposób na relacje w układzie hormonów anabolicznych i katabolicznych oddziałuje cytryniec…

Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że ekstrakty z cytryńca obniżają poziom kortyzolu, co obserwowano zarówno u traktowanych ekstremalnym wysiłkiem gryzoni, jak też u ciężko trenujących atletów (Ponossian, 1999 i 2007; Sun, 2009; Xia, 2011).

Cytryniec nie pozostaje również obojętny względem testosteronu; Zhang udowodnił np. w 2013 r. na szczurach, że ziółko to zapobiega spadkom poziomu testosteronu wynikającym z destrukcyjnego oddziaływania toksyn na jądra i ostatecznie zwiększa stężenie tego hormonu w tkance gruczołowej jąder.

W pierwszej połowie 2015 r. mieliśmy też okazję zapoznać się z wynikami badania Li, którego autor uzyskał w grupie trenowanych biegowo szczurów otrzymujących owoce cytryńca, w porównaniu z gryzoniami pozbawionymi podobnej suplementacji, wyraźny wzrost poziomu testosteronu przy jednoczesnym, znaczącym spadku poziomu dwóch silnych hormonów katabolicznych – interleukiny IL-1 beta, nazywanej wymiennie kataboliną, i kortyzolu.

Cytryniec jak hormony

Generalnie cytryniec poprawia zdolności wysiłkowe i zwiększa odporność na zmęczenie (Lupandin, 1965, 1981, 1986, 1989), więc jego stosowanie może przełożyć się na jakość wykonanego treningu. Wszystko to jednak „małe piwo”, gdyż przynajmniej trzy badania niezbicie dowodzą, iż składniki aktywne cytryńca działają na mięśnie z siłą porównywalną do zakazanych w sporcie sterydów anabolicznych.

Męskie i żeńskie, steroidowe hormony płciowe – androgeny i estrogeny – są silnymi stymulatorami anabolicznego tlenku azotu (NO). Anaboliczne właściwości tej molekuły opisywałem wielokrotnie na łamach niniejszej strony, nie ma więc chyba sensu kolejny raz tego wszystkiego powtarzać. Warto jedynie przypomnieć, że sportowcy – z uwagi na anaboliczną aktywność tlenku azotu – nagminnie stosują suplementy diety aktywujące produkcję tego hormonu gazowego, nazywane potocznie no-boosterami, w celu wspomagania rozwoju masy i siły mięśni.
Natomiast składniki aktywne cytryńca chińskiego wiążą się z receptorami hormonów steroidowych i pobudzają produkcję tlenku azotu, czego dowiedziono m.in. na przykładzie ciężko trenujących siłowo atletów (Ponossian, 1999; Lee, 2004; Rhyu, 2006; Park, 2007, 2009, 2012).

Na pierwszy plan wysuwa się tutaj jednak program badawczy Kima (2015), w którym autor porównywał efektywność terapii z użyciem oksymetolonu (sterydu anabolicznego) lub cytryńca w zapobieganiu atrofii mięśni, będącej skutkiem – w pierwszym eksperymencie – ich odnerwienia, natomiast w drugim – działania superaktywnego analogu kortyzolu – deksametazonu.

Trzeba przyznać, że wyniki pierwszego eksperymentu wypadły zadziwiająco: ekstrakt z cytryńca w dawce 500 mg/kg dawał takie same, a czasami nawet lepsze efekty w odniesieniu do mięśni myszy, jak oksymetolon w dawce 50 mg/kg wagi ciała. Wystarczy powiedzieć, że w grupach jednego i drugiego środka, w porównaniu z grupą kontrolną, odnotowano, odpowiednio, o ok. 50 i 45% większą masę i o ok. 90% większą siłę mięśniową. Oba środki utrzymywały też w mięśniach myszy niższy poziom hormonów katabolicznych – IL-1 beta i TNF alfa, a szczególnie wyraźnie obniżały produkcję silnie katabolicznej miostatyny – o ok. 58%.

Drugi eksperyment przyniósł nie mniej obiecujące rezultaty, dowodząc przy okazji, że cytryniec nie tylko obniża poziom kortyzolu, jak widzieliśmy w wynikach wyżej przedstawionych badań, ale jednocześnie hamuje też, podobnie do sterydów anabolicznych, jego destrukcyjną aktywność w tkance mięśniowej… W porównaniu z grupą traktowaną jedynie deksametazonem, masa i siła mięśni myszy, które następnie otrzymały oksymetolon lub ekstrakt z cytryńca (w dziesięciokrotnie wyższej dawce), wzrosły – odpowiednio – o 20 i 43%. Znowu więc dziesięciokrotnie wyższe stężenie ekstraktu z cytryńca okazało się równie skuteczne, jak odpowiednio niższa dawka sterydu anabolicznego, we wspomaganiu przyrostu masy i siły mięśni. Natomiast, w tym modelu badawczym, cytryniec okazał się nieco słabszym blokerem miostatyny, której poziom obniżył się pod jego wpływem w mięśniach gryzoni o ok. 47%, podczas gdy terapia oksymetolonem poskutkowała ok. 51-procentowym spadkiem. Z drugiej jednak strony, cytryniec dominował nad oksymetolonem w stymulacji syntezy molekuł ze szlaku sygnalnego bodaj najsilniejszego hormonu anabolicznego naszego organizmu – IGF-1; plus 68% dla cytryńca vs. plus 60% dla sterydu.

Prawie jak sterydy

W tym miejscu może jedynie przypomnę, że oksymetolon, znany lepiej pod swoją handlową nazwą – Anapolon, uznawany jest za jeden z najsilniejszych steroidów anaboliczno-androgennych, zaś dawki stosowane u małych gryzoni, przeliczne na ludzi, należy podzielić przez 7. Ostatecznie możemy jednak wywnioskować, że 10-krotnie wyższa dawka ekstraktu z cytryńca da taki sam efekt anaboliczny, jak odpowiednio niższa dawka Anapolonu. I chociaż wyniki z eksperymentów na gryzoniach musimy przekładać na efekty spodziewane u ludzi, z daleko idącą ostrożnością, nie daje się zaprzeczyć, że ekstrakty z cytryńca wyglądają niezwykle obiecująco jako środki wspomagające rozwój masy i siły mięśni sportowców.

Be Sociable, Share!
Be Sociable, Share!

Reklama na stronie slawomirambroziak.pl:

biuro@wydawnictwopiktogram.pl
Katarzyna Ambroziak - 601 312 342