Mangostan: męski owoc 2

Wydrukuj ten artykuł

Autor: Sławomir Ambroziak

Słowa kluczowe: mangostan, inhibitor aromatazy, estradiol, testosteron, tkanka tłuszczowa, miogeneza, masa mięśniowa.

„Męskim owocem” nazwałem owoc granatu, w artykule opublikowanym kilka lat temu na tej samej stronie. A wszystko to z uwagi na zdolność jego składników do blokowania aktywności estrogenów, podnoszenia poziomu testosteronu, ochrony prostaty i przyspieszania rozwoju siły naszych mięśni. Nietrudno zgadnąć, że wszystkie te kierunki działania mają ogromne znaczenie dla męskiej natury i sylwetki, jak również dla sportowców korzystających ze sterydów anabolicznych w celach dopingowych, u których wzrasta poziom szpecącego męskie piersi estradiolu (lipo- i ginekomastia), spada poziom anabolicznego oraz kształtującego nastrój, libido i potencję testosteronu, jak również wzrasta zagrożenie schorzeniami prostaty. Z lektury wpisów na forach internetowych wiem, że granat znakomicie „zaszczepił się” w świadomości pakerów i wszedł na dobre do arsenału suplementów kulturystycznych.

W świetle zgromadzonych wyników badań naukowych jako „męski owoc” jawi nam się równie jaskrawo smakowity owoc mangostanu. Mam nadzieję, że zamieszczone w tym artykule informację otworzą mangostanowi drogę do podobnej kariery, jaką zrobił niedawno owoc granatu.

Mangostan a hormony

Balunas testował w 2008 r. mangostan jako potencjalny inhibitor aromatazy (AI).

Przypomnę, że aromataza jest enzymem przekształcającym testosteron w estradiol, a ogólniej – męskie androgeny w żeńskie estrogeny. To dzięki niej, a właściwie – przez nią, facetom rosną czasami damskie cycki w przypadku nadmiaru testosteronu – w okresie dojrzewania płciowego lub podczas „kuracji” sterydowych. Zjawisko to miewa miejsce również przy niskim poziomie testosteronu, ale wysokiej aktywności aromatazy, jak chociażby w podeszłym wieku lub w przypadku otyłości, obfitym źródłem nielubianego enzymu jest bowiem podskórna tkanka tłuszczowa. Aromataza jest też kluczem zjawiska ujemnego sprzężenia zwrotnego, w którym testosteron, w sytuacji nadmiaru, hamuje swoją własną produkcję, gdyż to właśnie, głównie powstający w wyniku aktywności aromatazy estradiol wytłumia syntezę testosteronu. Dodatkowo estradiol wnosi poważny udział w rozwój schorzeń prostaty.

Wspomniany Balunas dodawał do podłoża hodowli izolowanych mikrosomów komórkowych, w których działa aromataza, albo pełny ekstrakt z mangostanu, albo poszczególne frakcje jego składników aktywnych, nazywanych ksantonami, obserwując reakcję enzymu. Jak się okazało, pełny ekstrakt obniżał aktywność aromatazy o ponad 80%, natomiast z poszczególnych składników owoców najlepiej wypadał gamma mangostin, hamujący aktywność naszego enzymu w 95. procentach. Tu warto dodać, że zastosowany w ramach kontroli pozytywnej aminoglutetimid – syntetyczny inhibitor aromatazy – obniżał aktywność enzymu o 85%.

Naukowiec powtórzył następnie podobny eksperyment na hodowlach komórek nowotworowych raka piersi (AI testowane są głównie jako leki przeciwnowotworowe, gdyż estradiol promuje rozrost guzów hormonozależnych), uzyskując równie obiecujące rezultaty: w porównaniu do kultury utrzymywanej na podłożu jedynie z dodatkiem cytoprotektora, aktywność aromatazy w komórkach inkubowanych w obecności pełnego ekstraktu z mangostanu obniżyła się o 75%, a w obecności gamma mangostinu – spadła do zera, podczas gdy zastosowany w ramach kontroli pozytywnej, inny syntetyczny inhibitor aromatazy – letrozol – obniżył aktywność enzymu o 90%.

Możemy spekulować, że antyestrogenna aktywność mangostanu powinna skutkować wzrostem poziomu testosteronu. Niestety, problematyka ta nie została gruntownie przebadana, w powyższej kwestii dysponujemy więc tylko skromnym wynikiem jednego badania; chodzi tutaj o pracę Nelli z 2013 roku.

Naukowiec zajął się problematyką wpływu innego ksantonu mangostanu – alfa mangostinu – na męskie dysfunkcje płciowe, związane z przebiegiem cukrzycy. Zauważmy jednak, że podobne perturbacje zagrażają nie tylko starszym lub otyłym panom, u których dochodzi często do rozwoju cukrzycy, ale również pakerom nadużywającym – jako środka dopingującego – insuliny.

Nelli, wywołując eksperymentalną cukrzycę u samców szczurów, zaobserwował wyraźne upośledzenie czynności jąder, objawiające się m.in. znaczącym spadkiem poziomu testosteronu. Jednakże, jednoczesne leczenie diabetycznych gryzoni alfa mangostinem zaowocowało, w odniesieniu do grupy kontrolnej, zdecydowaną poprawą wszystkich parametrów czynności jąder, w tym również wysokim wzrostem poziomu testosteronu.

Mangostan a prostata

Zarówno starsi panowie, jak też sportowcy nadużywający sterydów anabolicznych w celach dopingowych, narażeni są w pierwszej kolejności na schorzenia gruczołu krokowego, nazywanego wymiennie – prostatą lub sterczem. Permanentnie dokuczają im: zapalenie gruczołu krokowego i przerost prostaty, a rak stercza też nie należy tutaj do rzadkości. Specjaliści szacują, że co drugi współczesny mężczyzna zgłosi się po pomoc medyczną z powodu zapalenia prostaty, 75% mężczyzn – z powodu przerostu gruczołu krokowego, a ponad 40% panów zachoruje na raka stercza. Rak prostaty to najdotkliwsza postać schorzenia gruczołu krokowego, chociaż – na szczęście (!) – najczęściej mało agresywna. Wprawdzie bowiem badania sekcyjne dowodzą, że powyżej 75. roku życia nowotwór stercza występuje u 80-90% mężczyzn, w przewadze jednak w postaci tzw. raka utajonego, nie dającego objawów klinicznych i nie będącego przyczyną choroby czy zgonu. Rak stercza występuje u 11% mężczyzn z rozpoznaną chorobą nowotworową i stanowi przyczynę 9% zgonów mężczyzn z powodu nowotworów. W Polsce odnotowujemy corocznie 8 tys. przypadków zdiagnozowania raka prostaty, przy czym śmiertelność sięga tutaj 50. procent.

I właśnie dlatego warto wiedzieć, że składniki aktywne mangostanu odznaczają się silną aktywnością przeciwnowotworową, szczególnie skierowaną przeciwko rakowi stercza. Faktu tego dowiodło kilka zespołów naukowców, w kilku badaniach, prowadzonych na liniach komórkowych ludzkiego raka stercza i na mysich modelach raka prostaty (Hung, 2009; Johnson, 2009; Matsumoto, 2003, 2004 i 2005). Na przykład u myszy ze wszczepionym podskórnie, ludzkim rakiem stercza, otrzymujących doustnie alfa mangostin w dawce dobowej, odpowiadającej ok. 1000 mg w przeliczeniu na dorosłego człowieka, doszło do 65-procentowej redukcji masy guza (Li, 2013).

Mniej tłuszczu, więcej muskułów

Prawdziwą męskość nie tylko definiuje wysoki poziom testosteronu i zdrowa prostata, wyznaczające libido i sprawność seksualną, ale również tzw. męska sylwetka – muskularna, obleczona jedynie niewielką ilością tłuszczu. A tutaj okazuje się, że ksantony mangostanu ułatwiają jednocześnie redukcję tkanki tłuszczowej i rozwój masy mięśni.

Do zgłoszenia patentowego nr EP 2026794 A1, opublikowanego w 2009 r. a zatytułowanego dosyć wymownie: „Pochodne ksantonów w leczeniu zaburzeń mięśniowych”, Daniel D’orazio załączył wyniki bardzo ciekawego badania… Naukowcy podzielili karmione przez 9 tygodni wysokotłuszczową dietą myszy na dwie grupy, z których jedną grupę pozostawiono do kontroli, drugiej zaś dodawano do paszy alfa mangostin (najaktywniejszy ksanton mangostanu) w 0.03-procentowym stężeniu, w stosunku do objętości karmy. Pomiary wykonane po zakończeniu eksperymentu wykazały, że kiedy gryzonie z grupy kontrolnej zgromadziły w organizmie przeciętnie 22.7% , to z grupy alfa mangostinu – jedynie 7.2% tłuszczu.

Przedstawione wyżej wyniki, uzyskane w eksperymencie na zwierzętach, doczekały się szybkiej i znakomitej weryfikacji w badaniu z udziałem 40. otyłych ochotników, wykonanym przez Udani w 2009 roku. U wolontariuszy spożywających przez 4 tygodnie 6 uncji (0.18 litra) soku z mangostanu dziennie, w porównaniu z otrzymującymi w tym samym czasie placebo (woda z cukrem, barwnikami, zagęszczaczami i dodatkami aromatyczno-smakowymi), poziom tłuszczu całkowitego w organizmie uległ obniżeniu średnio o 10%.

A co ze wspomnianą wyżej zdolnością ksantonów mangostanu do stymulacji rozwoju tkanki mięśniowej?

Tutaj musimy powrócić na chwilę do omówionego już częściowo badania, załączonego do zgłoszenia patentowego przez D’orazio. W porównaniu z grupą kontrolną, myszy otrzymujące w karmie alfa mangostin nie tylko zgromadziły o 15.5% mniej tkanki tłuszczowej, ale przebiegły również o 9% dłuższy dystans oraz zyskały o 10.9% więcej beztłuszczowej masy ciała, w tym o 10.6% więcej czystej masy mięśniowej.
Teraz już wiemy, skąd wziął się wymowny tytuł tego zgłoszenia patentowego…

Najbardziej prawdopodobny mechanizm promięśniowej aktywności alfa mangostinu ustalił Horiba, w badaniu z 2014 roku. Otóż, naukowiec inkubował na pożywce z dodatkiem alfa mangostinu macierzyste komórki mięśniowe (komórki satelitarne) myszy, dowodząc, że związek ten stymuluje proces miogenezy, polegający na zlewaniu się ze sobą komórek satelitarnych i wytwarzaniu nowych, dodatkowych włókien mięśniowych. Badanie pokazało, że miogeniczna i anaboliczna aktywność alfa mangostinu opiera się na pobudzaniu ekspresji kompleksu genów, które produkują białka sygnałowe oraz sterują procesem dojrzewania komórek satelitarnych i wytwarzania białkowych komponentów strukturalnych dojrzałych włókien mięśniowych.

Korzyści

Widzimy, że pożytki płynące ze spożywania owoców (lub uzyskiwanych z nich ekstraktów) mangostanu są dosyć szerokie. Szczególnych korzyści mogą spodziewać się  sportowcy, uprawiający dyscypliny sylwetkowe i z limitami wagowymi; mangostan pomoże im w redukcji tkanki tłuszczowej i budowaniu masy mięśniowej.

Warto rozważyć również zasadność wykorzystania owoców mangostanu przy kuracjach sterydowych i w tzw. terapiach pocyklowych (PCT). Chodzi tu głównie o zdolność składników aktywnych mangostanu (ksantonów) do hamowania przemiany androgenów w estrogeny oraz zapobiegania dysfunkcjom jąder (z obniżeniem produkcji testosteronu) i schorzeniom prostaty. Wymienione składniki mają zatem potencjalne właściwości znoszenia problemów towarzyszących stosowaniu wysokich dawek steroidów anaboliczno-androgennych w celach dopingowych.

No, ale do spożywania przetworów z owoców mangostanu warto zachęcać przede wszystkim panów po czterdziestce, zmuszonych dbać o atrybuty swojej męskości – sylwetkę, libido, sprawność seksualną i zdrowie gruczołu krokowego.

Be Sociable, Share!
Be Sociable, Share!

Reklama na stronie slawomirambroziak.pl:

biuro@wydawnictwopiktogram.pl
Katarzyna Ambroziak - 601 312 342