Kochasz słodycze…? Pamiętaj o karnozynie!

Autor: Sławomir Ambroziak

Słowa kluczowe: karnozyna, karnozylacja, glukoza, fruktoza, glikacja, AGEs, mięśnie, serce, mózg, sarkopenia, niewydolność serca, choroby neurodegeneracyjne, procesy starzenia się organizmu.

Naszą miłość do słodyczy znakomicie wyrazili bracia Golec w jednej ze swoich piosenek. Ta miłość – to efekt przystosowania do środowiska: słodki smak informuje nas o obecności w pożywieniu cukru, czyli podstawowego paliwa napędzającego procesy życiowe, przebiegające w komórkach naszego organizmu. To, co dzisiaj nazywamy cukrem, to w zasadzie dwa węglowodany – glukoza i fruktoza. Nasi przodkowie odbierali ich smak jako nadzwyczaj atrakcyjny, co motywowało ich do poszukiwania w otoczeniu pokarmów, szybko dostarczających wysokich porcji energii. A że życie to energia – atrakcyjność słodkiego smaku ułatwiała przetrwanie w środowisku.

Ponieważ w dawnych czasach niełatwo było znaleźć w przyrodzie lub wydrzeć jej coś słodkiego (dojrzały owoc, soczysty korzeń czy też strzeżony rojem żądeł miód) a cukry nie tworzyły zazwyczaj więcej, jak kilka procent masy naturalnego łakocia, dlatego nasze zmysły niezwykle wyczuliły się na słodki smak a słodycz stała się bodaj najbardziej pożądanym ze smaków. Kiedy weszliśmy więc w erę gospodarki towarowej i zaczęło rządzić nami prawo popytu i podaży, nauczyliśmy się zaspokajać popyt na słodycze, rozpoczynając od udomowienia pszczół, kończąc  na izolacji cukru z buraków i trzciny cukrowej.

Problem w tym, że cukier jest nam niezbędny do życia, jednak tylko w ilościach, jak dawniej, naturalnie występujących w powszednim pożywieniu. Natomiast w obecnie spożywanych dawkach – sprowadza liczne problemy zdrowotne i ostatecznie… zabija. więcej…

 

Reklama na stronie slawomirambroziak.pl:

biuro@wydawnictwopiktogram.pl
Katarzyna Ambroziak - 601 312 342