Lukrecja – słodki spalacz tłuszczu

Autor: Sławomir Ambroziak

Słowa kluczowe: lukrecja, glicyryzyna, olej flawonoidów lukrecjowych, glabrydyna, tkanka tłuszczowa, tkanka mięśniowa, cholesterol.

Dzisiaj lukrecję znamy prawie już tylko, jako słodki składnik czarnych żelków, niezbyt zresztą u nas cenionych, za którymi przepadają natomiast skandynawskie łasuchy. Tę znaną tradycyjnej medycynie chińskiej od tysięcy lat, wymienianą w starożytności przez Teofrasta, Dioskuridesa, Pliniusza i Galena, a sprowadzoną do nas w piętnastym wieku przez benedyktynów, starą roślinę leczniczą pamiętają jeszcze pewnie czytelnicy wcześniejszej daty jako środek przeciwwrzodowy i wykrztuśny, ordynowany przy problemach gastrycznych i przeziębieniach. Do spadku jej popularności jako leku przyczyniły się: z jednej strony – postępy nowoczesnej farmakoterapii, z drugiej zaś – efekty niepożądane leczenia lukrecją. Korzeń tej roślinki zawiera bowiem w swym składzie glicyryzynę – substancję podobną do hormonów kory nadnerczy, wpływającą na metabolizm kortykosterydów i prowadzącą po dłuższym stosowaniu do zatrzymania jonów sodu, obrzęków i wzrostu ciśnienia krwi. Jednak współczesne badania naukowe, szczególnie ostatniej dekady, przywrócił lukrecji niejako drugą młodość: pokazały, że pozbawione glicyryzyny ekstrakty z korzenia tej rośliny wpływają pozytywnie na pracę układu krążenia oraz niezwykle skutecznie spalają tłuszcz, ochraniając przy tym tkankę mięśniową, przez co spektakularnie przyczyniają się do poprawy stanu naszego zdrowia i estetyki naszej sylwetki.

Spalanie tłuszczu

O tym, że lukrecja więcej…

 

Reklama na stronie slawomirambroziak.pl:

biuro@wydawnictwopiktogram.pl
Katarzyna Ambroziak - 601 312 342