Taksyfolina – cudowna broń w walce z wirusami

Autor: Sławomir Ambroziak

Słowa kluczowe: taksyfolina, wirusy, grypa.

Okres od późnej jesieni do wczesnej wiosny nazywamy umownie „sezonem grypowym”. W okresie tym atakują nas rozmaite wirusy, wywołujące objawy przeziębienia nazywanego zwyczajowo grypą. Teoretycznie te wirusy same w sobie nie są zbyt niebezpieczne. Organizm potrafi sam zwalczyć te mikroby w przeciągu kilku dni. Jednak walka z wirusem potrafi na tyle osłabić organizm, że często „łapie” on w międzyczasie infekcję bakteryjną. Bakterii jednak zbytnio się nie boimy, gdyż posiadamy na nie ogromny arsenał antybiotyków. Z lekami przeciwwirusowymi jest dla odmiany znacznie gorzej… Współczesnej farmakologii znanych jest w zasadzie jedynie sześć tego typu leków, przy czym wszystkie dają dość poważne skutki uboczne, co bardzo ogranicza możliwości ich leczniczego wykorzystania. Czyżbyśmy więc byli bezradni wobec wirusów i grypy? Niekoniecznie… Często bardziej skuteczna od laboratoryjnej syntezy chemicznej wydaje się sama natura! więcej…

Taksyfolina, adiponektyna, mięśnie

Autor: Sławomir Ambroziak

Słowa kluczowe: taksyfolina, adiponektyna, insulina, IGF-1, testosteron, kortyzol, miostatyna, iryzyna, tlenek azotu, CRP, mitochondria, tkanka tłuszczowa, masa mięśniowa.

Każdy zapewne pamięta, że konstytucja naszego umięśnienia zależy w ogromnej mierze od aktywności hormonów. Mamy więc tutaj hormony anaboliczne i kataboliczne, gdzie pierwsze działają pozytywnie, zaś drugie – negatywnie na mięśnie. Dlatego właśnie sportowcy, szczególnie przedstawiciele dyscyplin siłowych i sylwetkowych, albo sięgają po legalne środki naturalne, zwiększające poziom lub naśladujące aktywność hormonów anabolicznych, albo serwują sobie te hormony lub działające podobnie leki w nielegalnych praktykach dopingowych. Spośród hormonów anabolicznych największą popularnością cieszą się: hormon wzrostu (GH), insulina, insulinopodobny czynnik wzrostu typu 1 (IGF-1) i oczywiście testosteron. W dozwolonym wspomaganiu wysiłku często stosowane są przypominające budową testosteron steroidy roślinne, podczas gdy w dopingu – pochodne tego hormonu – steroidy anaboliczno-androgenne. Leki naśladujące aktywność hormonów nazywane są niejednokrotnie ich mimetykami, czyli naśladowcami. W dopingu sportowym dużą popularność zdobyły środki naśladujące aktywność adrenaliny i greliny, czyli adrenomimetyki (np. clenbuterol) i grelinomimetyki (np. ibutamoren). Dzisiaj natomiast chciałem przedstawić Wam mniej znany hormon wspomagający rozwój muskulatury – adiponektynę – oraz substancje naśladujące jej aktywność, czyli adiponektynomimetyki. więcej…

 

Reklama na stronie slawomirambroziak.pl:

biuro@wydawnictwopiktogram.pl
Katarzyna Ambroziak - 601 312 342