Łubin odchudza i poprawia zdrowie metaboliczne

Wydrukuj ten artykuł

Autor: Sławomir Ambroziak

Słowa kluczowe: łubin słodki, otyłość, zespół metaboliczny. 

Łubin żółty należy do rodziny roślin bobowatych, nazywanych również motylkowatymi lub strączkowymi, jest więc bardzo blisko spokrewniony z tak popularnymi kulinariami, jak soja, bób, soczewica, cieciorka, fasola i orzeszki ziemne. Chociaż w pewnych kulturach spożywany był od tysiącleci, u nas znany jest głównie jako nawóz zielony i roślina paszowa. Wciąż jednak przybywa zwolenników wykorzystywania łubinu w kuchni, a chodzi tutaj o tzw. łubin słodki, czyli odmiany tej rośliny o niskiej zawartości gorzkich (i trujących) alkaloidów. Do rewizji poglądów przyczyniły się bez wątpienia prace naukowe, dowodzące, że spożywanie łubinu ułatwia kontrolę wagi i poprawia profil lipidowy krwi, za które to efekty miałby odpowiadać szczególny skład jego nasion: wysoka zawartość białka (do 40%), węglowodany o niskim indeksie glikemicznym, substancje balastowe, opóźniające trawienie i upośledzające przyswajanie składników energetycznych pokarmu i cholesterolu, oraz wapń i chrom – pierwiastki ułatwiające redukcję tłuszczu i utrzymanie właściwego poziomu cukru we krwi (Pisarikova, 2009; Arnoldi, 2011). Natomiast w lutym 2015 r. ukazała się praca, pióra Gamaleldina Harisa, będąca analizą przypadku zastosowania diety opartej o łubin u pacjenta z zespołem metabolicznym.

Zespół metaboliczny to problem zdrowotny, dotykający coraz większego odsetka obywateli cywilizowanego świata, w którym współwystępują jednocześnie: otyłość, miażdżyca, cukrzyca i nadciśnienie. Cukrzyca nie zawsze jest elementem niezbędnym do zdiagnozowania przypadku, niemniej możemy już mówić o zespole metabolicznym, gdy badania wskazują na znaczną nadwagę, nieprawidłowy lipidogram krwi i nadciśnienie tętnicze. Uważa się, że główną przyczyną szerzenia się epidemii zespołu metabolicznego są: wysokokaloryczna, obfitująca w tłuszcze zwierzęce i łatwoprzyswajalne węglowodany (cukier, produkty skrobiowe) dieta oraz brak aktywności ruchowej.

Autor wspomnianego badania zakwalifikował do doświadczenia z eksperymentalną dietą 43-letniego pacjenta, ze zdiagnozowanym zespołem metabolicznym, u którego stwierdzono wysoki indeks masy ciała, wysoki poziom triglicerydów i frakcji złego (LDL), a niski dobrego (HDL) cholesterolu we krwi oraz nadciśnienie tętnicze. U chorego wdrożono specjalny, sześciomiesięczny program treningowo-dietetyczny, obejmujący tygodniowo 5 sesji 45-90-minutowych truchtów oraz wysokobiałkową dietę niskokaloryczną (1600 Kcal), opartą na 100-gramowej porcji łubinu, z ogólnym ograniczeniem podaży węglowodanów (200 g) i tłuszczów zwierzęcych (50 g), a ze znacznym udziałem warzyw i niesłodkich owoców.

A ponieważ uzyskane tutaj rezultaty wyglądały niezwykle efektownie, dajmy przemówić wynikom:

waga ciała – spadek ze 108 do 79 kg
indeks masy ciała (BMI) – spadek z 34.09 do 24.90 kg/m2 (norma: 18.5-24.99)
ciśnienie tętnicze – spadek ze 152/90 do 130/78 mm Hg (norma: 120/80)
poziom triglicerydów krwi – spadek z 1.19 do 0.76 mmol/L (norma: 0.5-2.27)
poziom cholesterolu całkowitego – spadek z 6.5 do 3.5 mmol/L (norma: 3.2-5.2)
poziom frakcji cholesterolu LDL – spadek z 4.53 do 1.91 mmol/L (norma: 1.81-4.29)
poziom frakcji cholesterolu HDL – wzrost z 1.43 do 1.97 mmol/L (norma: 0.8-1.63)

Pomyślmy tylko, co by było, gdyby ten sam pacjent trafił w ręce normalnego lekarza… Dostałby – „na dzień dobry” – proszki na nadciśnienie i cholesterol, normalni lekarze działają bowiem zgodnie ze standardami postępowania medycznego. Leki są oczywiście, generalnie zbawienne, bo niejednokrotnie ratują nam życie. Leki są często wygodne: biorąc proszki na nadciśnienie i cholesterol, nie musimy kombinować z dietą i pocić się na bieżni lub męczyć w siłowni. Czy aby jednak leki są zawsze najszczęśliwszym rozwiązaniem…? Proszki na nadciśnienie stają się często przyczyną problemów gastrycznych, a z czasem działają coraz to słabiej, musimy więc je zmieniać i zwiększać ich dawki. Proszki na cholesterol wyniszczają tkankę mięśniową, co może doprowadzić nawet groźnego dla zdrowia i życia, gremialnego jej rozpadu, nazywanego fachowo rabdomiolizą. Może jednak warto coś zmienić w stylu swego życia… sięgnąć po zdrowe produkty spożywcze, zadbać o codzienną dawkę zbawiennego ruchu…

Powyższa analiza przypadku tego konkretnego pacjenta pokazuje nam, że warto… bez wątpienia!

Be Sociable, Share!
Be Sociable, Share!

Reklama na stronie slawomirambroziak.pl:

biuro@wydawnictwopiktogram.pl
Katarzyna Ambroziak - 601 312 342