Pieprzyć raka prostaty

Wydrukuj ten artykuł

Autor: Sławomir Ambroziak

Słowa kluczowe: piperyna, kurkumina, docetaxel, biodostępność, rak stercza.

Piperyna odpowiada za ostry smak pieprzu. Jest główną substancją aktywną ziaren tej przyprawy, obdarzoną szerokimi właściwościami zdrowotnymi, gdzie na pierwszy plan wysuwa się zdolność ułatwiania wchłaniania i utrudniania eliminacji składników pokarmowych, substancji aktywnych roślin i leków. W ten sposób piperyna poprawia tzw. biodostępność tych związków, a szczególnie wyraźnie tendencje te zaznaczają się w odniesieniu do aminokwasów, beta karotenu, koenzymu Q10, witaminy B6, selenu, resweratrolu i kurkuminy. Przykładowo: piperyna zwiększa biodostępność kurkuminy o 2000%. Dlatego też, w recepturach rozmaitych suplementów złożonych, znajdujemy ją jako dodatek potęgujący przyswajanie pozostałych składników. Sporo wiemy również o piperynie jako o spalaczu tłuszczu; w badaniach dowiedziono, że substancja ta ułatwia redukcję tkanki tłuszczowej (Okumura, 2010; Shah, 2011; Arcaro, 2014; BrahmaNaidu, 2014), ochraniając przy tym jednocześnie tkankę mięśniową (Dib, 2008; BrahmaNaidu, 2014). Całkiem świeże badania pokazują również, że piperyna może być niezwykle przydatna w walce z uciążliwą plagą trapiącą współczesnych mężczyzn – rakiem prostaty.

Męski problem

Epidemia schorzeń prostaty, nazywanej synonimowo gruczołem krokowym lub sterczem, urosła do rangi problemu plagi cywilizacyjnej. Specjaliści szacują, że co drugi współczesny mężczyzna zgłosi się po pomoc medyczną z powodu zapalenia prostaty, 75% mężczyzn – z powodu przerostu gruczołu krokowego, a ponad 40% panów zachoruje na raka stercza.

Rak prostaty to najdotkliwsza postać schorzenia gruczołu krokowego, chociaż – na szczęście (!) – najczęściej mało agresywna. Wprawdzie bowiem badania sekcyjne dowodzą, że powyżej 75. roku życia nowotwór stercza występuje u 80-90% mężczyzn, w przewadze jednak w postaci tzw. raka utajonego, nie dającego objawów klinicznych i nie będącego przyczyną choroby czy zgonu. Rak stercza występuje u 11% mężczyzn z rozpoznaną chorobą nowotworową i stanowi przyczynę 9% zgonów mężczyzn z powodu nowotworów. W Polsce odnotowujemy corocznie 8 tys. przypadków zdiagnozowania raka prostaty, przy czym śmiertelność sięga tutaj 50. procent.

Piperyna wkracza do akcji

Wyniki kilku badań zwróciły uwagę świata nauki na piperynę, jako na potencjalny lek przeciwnowotworowy; jak bowiem dowiedziono w doświadczeniach na zwierzętach – piperyna jest zdolna wspomagać leczenie nowotworów układu limfatycznego, czerniaka, raka płuc i piersi (Sunila, 2004; Pradeep, 2004; Selvendiran, 2006; Kakarala, 2010).

Natomiast, mając na uwadze znane właściwości piperyny, polegające na zwiększaniu biodostępności leków, w 2012 r. Makhov postanowił przetestować jej zdolność do zwiększania potencjału terapeutycznego leku przeciwnowotworowego – docetaxelu – w walce z rakiem stercza. W badaniu tym, prowadzonym na myszach z przeszczepionym, ludzkim rakiem prostaty, dowiedziono, że piperyna znacznie zwiększa biodostępność i aktywność przeciwnowotworową docetaxelu, nie zwiększając przy tym efektów niepożądanych, związanych ze stosowaniem leku.

Na powyższy sukces terapeutyczny warto zwrócić uwagę również w kontekście kurkuminy (żółtego barwnika popularnej przyprawy orientalnej – kurkumy), której biodostępność zwiększana jest przez piperynę, jak pamiętamy, o ok. 2000%. A to głównie z tego powodu, że w kurkumina wykazywała szczególnie wysoką aktywność przeciwnowotworową, skierowaną przeciwko rakowi stercza, testowana w badaniach na izolowanych komórkach rakowych (Mukhopadhyay, 2001; Hong, 2006; Teiten, 2010 i 2011), myszach z wszczepionym, ludzkim rakiem prostaty (Dorai, 2001; Sharma, 2004; Killian, 2012) oraz mężczyznach ze zdiagnozowanym stanem przedrakowym lub bardzo wysokim poziomem antygenu sterczowego (PSA), uznanego za nieomylny wskaźnik złego stanu prostaty (Capodice, 2009; Ide, 2010).

Czy piperyna wspomaga jedynie aktywność leków i składników roślinnych, czy też sama w sobie posiada potencjał przeciwnowotworowy, skierowany przeciwko rakowi prostaty? Aby rozstrzygnąć tę kwestię, Ouyang dodawał w 2013 r. do medium hodowlanego trzech typów ludzkich nowotworów prostaty zróżnicowane dawki piperyny. W ten sposób udowodnił, że ostry składnik pieprzu hamuje z jednej strony proliferację (rozmnażanie), z drugiej zaś stymuluje autofagię (samotrawienie) komórek każdego typu, ludzkiego raka prostaty.

Bodaj najpoważniejszą, wykonaną dotąd pracą z wykorzystaniem piperyny w leczeniu raka prostaty, był szeroki program badawczy Samykutty’ego, ogłoszony drukiem w 2013 roku. Autor użył tutaj zarówno hodowane poza organizmem linie komórkowe różnego typu, ludzkiego raka stercza, jak też myszy z przeszczepionym, ludzkimi rakiem gruczołu krokowego; zarówno androgenozależnym, jak też niezależnym od męskich hormonów płciowych.
Dzięki tak rozbudowanej metodyce potwierdzono wyniki wcześniejszych obserwacji, w których piperyna hamowała proliferację i stymulowała autofagię komórek raka prostaty. Dodatkowo dowiedziono, że ostry składnik pieprzu pobudza tu również apoptozę (programowaną śmierć komórkową) oraz obniża ok. 16-krotnie poziom PSA, zmniejszając ostatecznie masę guza w żywym organizmie, w przedziale pomiędzy ok. 45 a 65%.

Ostrze skalpela

Biorąc pod uwagę przedstawione powyżej wyniki badań, możemy wywnioskować, że ostry składnik pieprzu przypomina ostrze skalpela chirurgicznego, wycinającego precyzyjnie tkankę nowotworową raka stercza. Oczywiście, w przypadku zdiagnozowania raka gruczołu krokowego, postępowanie terapeutyczne powinno być efektem decyzji chorego, podjętej w oparciu o propozycje lekarza. Niemniej, dążąc do zachowania prawidłowego stanu prostaty, nie powinniśmy żałować sobie pieprzu, a jeśli za nim nie przepadamy, możemy zawsze sięgnąć po suplement diety i uzupełnić piperynę kapsułkami.

Be Sociable, Share!
Be Sociable, Share!

Reklama na stronie slawomirambroziak.pl:

biuro@wydawnictwopiktogram.pl
Katarzyna Ambroziak - 601 312 342