Spirulina: alga dla prostaty

Wydrukuj ten artykuł

Autor: Sławomir Ambroziak

Słowa kluczowe: spirulina, fikocyjanina, testosteron, przerost gruczołu krokowego, PSA, rak stercza.

Powszechność schorzeń prostaty, nazywanej synonimowo gruczołem krokowym lub sterczem, urosła do rangi problemu plagi cywilizacyjnej. Specjaliści szacują, że co drugi współczesny mężczyzna zgłosi się po pomoc medyczną z powodu zapalenia prostaty, 75% mężczyzn – z powodu przerostu gruczołu krokowego, a ponad 40% panów zachoruje na raka stercza. Badania pokazują jednak, że spożywanie popularnej, niebieskozielonej algi o szerokich właściwościach zdrowotnych – spiruliny – może chronić nas, mężczyzn, przed przynajmniej dwoma z wyżej wymienionych problemów: przerostem gruczołu krokowego i rakiem prostaty.

BPH

Łagodny przerost gruczołu krokowego (BPH) jest chorobą wynikającą ze zwiększenia liczby i objętości komórek prostaty, prowadzącą do zwężenia drogi odpływu moczu i związanych z tym, rozlicznych dolegliwości. BPH dotyka podobno ponad 50% mężczyzn w wieku powyżej 60 lat, a z wiekiem częstość jego występowania wzrasta. Co charakterystyczne: ryzyko rozwoju BPH wzrasta wraz z postępującym z wiekiem spadkiem poziomu męskiego hormonu płciowego – testosteronu.

El-Desoky podzielił w 2013 r. samce szczurów na 4 grupy, podając zwierzętom – albo podskórnie chlorek miedzi (środek uszkadzający jądra), albo chlorek miedzi w połączeniu ze spiruliną (300 mg/kg wagi ciała przez sondę dożołądkową), albo samą spirulinę – pozostawiając ostatnią grupę bez żadnej interwencji, do kontroli. A uzyskane po dwóch miesiącach kontynuowania eksperymentu wyniki wyglądały niezwykle obiecująco…
W porównaniu ze zwierzętami traktowanymi chlorkiem miedzi, poziom testosteronu we krwi szczurów otrzymujących dodatkowo spirulinę utrzymywał się na wyższym o 41% poziomie. W ten sposób autor udowodnił, że spirulina może chronić mężczyzn przed spadkiem poziomu tego hormonu, wynikającym z obciążenia organizmu toksynami środowiskowymi (metalami ciężkimi), pobieranymi m.in. z pożywieniem i kumulującymi się z upływem czasu w męskich gruczołach płciowych.
Co jednak najciekawsze: wartość testosteronu we krwi gryzoni otrzymujących samą spirulinę, w porównaniu z grupą kontrolną, uległa podwyższeniu o 5.6%, co zaświadczało o tym, że generalnie spożywanie spiruliny sprzyja wzrostowi poziomu tego hormonu.
I najważniejsze: w porównaniu z grupą kontrolną, w grupie spiruliny doszło do ponad 6-procentowej redukcji masy gruczołu krokowego, co zaświadczało z kolei o tym, że niebieskozielona alga może chronić panów przed przerostem prostaty.

Zagadkę ochronnej aktywności testosteronu względem prostaty wyjaśnił dopiero niedawno zespół naukowców kierowany przez Thomasa – badaniem, którego wyniki ogłoszono w lipcu, a całość tych zagadnień podsumowała Laura Pascal w pracy, opublikowanej w październiku 2014 roku. Naukowcy zidentyfikowali nową klasę receptorów androgenowych, czyli białek odpowiedzialnych za działanie testosteronu w tkankach, ulokowanych w błonie komórkowej komórek prostaty, które okazały się transporterami cynku, oznaczonymi symbolem ZIP9. Jak się okazało: po związaniu testosteronu, receptory ZIP9 pompują cynk do komórek stercza i zwiększają w ich wnętrzu stężenie tego pierwiastka. Tutaj natomiast cynk pełni funkcję wtórnego przekaźnika informacji hormonalnej, pobudzając produkcję białek, kierujących cykl komórkowy ku programowanej śmierci komórki – apoptozie. W ten sposób testosteron, który generalnie zajmuje się, po przekształceniu do DHT, rozmnażaniem (proliferacją) komórek prostaty, w obecności cynku steruje jednocześnie eliminacją tych komórek (apoptozą), dbając o prawidłową masę i wysoką zdrowotność tkanek gruczołu krokowego. Dlatego wytwarzany w dużych ilościach testosteron, pomimo przemiany w szkodliwy dla prostaty DHT, może paradoksalnie służyć utrzymaniu wysokiej zdrowotności gruczołu krokowego, jak ma to miejsce w przypadku młodych mężczyzn.

PSA

Specyficzny antygen sterczowy (PSA) to białko zbudowane z 240 aminokwasów, pełniące funkcję enzymu – proteazy serynowej, wywierającej wpływ na zdolność plemników do zapłodnienia. Pewne ilości PSA przenikają do krwiobiegu, dlatego są wykrywane we krwi wszystkich mężczyzn. Wzrost poziomu PSA może być skutkiem stosunku płciowego, uszkodzenia komórek stercza (np. urazu krocza), wzrostu liczby komórek prostaty (BPH) lub zmian chorobowych gruczołu – infekcji, zapalenia, nowotworu czy raka.

Dlatego badanie poziomu PSA we krwi wykorzystywane jest w diagnostyce chorób prostaty. Dowiedziono, że wraz ze wzrostem poziomu PSA – wzrasta prawdopodobieństwo wystąpienia nowotworu. Przyjmuje się więc ogólnie, że im niższy poziom PSA – tym lepszy stan prostaty i niższe ryzyko rozwoju raka stercza.

Ważne wydaje się więc w tym kontekście badanie egipskich naukowców, w którym zaobserwowano, że podawanie spiruliny szczurom wyraźnie obniżało poziom PSA we krwi objętych eksperymentem, dotkniętych nowotworem gryzoni, co z kolei świadczyło o regresji pod wpływem tej algi procesu chorobowego (Abdelgawad, 2013).

Rak

Rak prostaty to najdotkliwsza postać schorzenia gruczołu krokowego, chociaż – na szczęście (!) – najczęściej mało agresywna. Wprawdzie bowiem badania sekcyjne dowodzą, że powyżej 75. roku życia nowotwór stercza występuje u 80-90% mężczyzn, w przewadze jednak w postaci tzw. raka utajonego, nie dającego objawów klinicznych i nie będącego przyczyną choroby czy zgonu. Rak stercza występuje u 11% mężczyzn z rozpoznaną chorobą nowotworową i stanowi przyczynę 9% zgonów mężczyzn z powodu nowotworów. W Polsce odnotowujemy corocznie 8 tys. przypadków zdiagnozowania raka prostaty, przy czym śmiertelność sięga tutaj 50. procent.

Spirulina zawiera ogromną ilość rozmaitych substancji aktywnych, jednak najbardziej charakterystycznym składnikiem tej niebieskozielonej algi jest niebieski barwnik roślinny – fikocyjanina. I to właśnie fikocyjanina okazała się składnikiem o niebywałym potencjale terapeutycznym, skierowanym przeciwko różnego typu nowotworom (Pardhasaradhi, ‎2003; Wang, 2008; Zhang, 2011; Dhandayuthapani, 2014; Ravi, 2015).

Naukowcy przebadali również fikocyjaninę pod kątem jej aktywności przeciwnowotworowej, skierowanej przeciwko rakowi prostaty. W efekcie tych eksperymentów zaobserwowali, że niezwykle silnie wzmacnia ona działanie znanego leku przeciwnowotworowego – topotecanu. Okazało się, że w połączeniu z fikocyjaniną już tylko 10% pełnej dawki terapeutycznej topotecanu wykazywało wyższy efekt przeciwnowotworowy, niż pełna dawka zastosowano solo. A prześledziwszy szlaki metaboliczne, poprzez które oddziałuje na komórki rakowe fikocyjanina, naukowcy doszli do wniosku, że powinna ona podobnie nasilać aktywność wielu innych leków przeciwnowotworowych (Gantar, 2012; Khallouki, ‎2015).
Są to o tyle cenne ustalenia, że leki przeciwnowotworowe, aczkolwiek w wielu przypadkach skuteczne, generują przykre i niebezpieczne, niepożądane efekty działania, albo zmuszające do przerwania terapii, albo same w sobie tworzące dodatkowe zagrożenia dla zdrowia i życia. Natomiast obniżenie, dzięki dodaniu całkowicie bezpiecznej fikocyjaniny, o 90% skutecznej dawki terapeutycznej leku przeciwnowotworowego, tworzy kuszącą perspektywę realnego obniżenia jego wysokiej szkodliwości.

W kontekście tych wszystkich badań wskazywano również, oczywiście, na wysoką przydatność fikocyjaniny (czyli niebieskozielonych alg, m.in. spiruliny) w profilaktyce chorób nowotworowych, a w szczególności, co zrozumiałe – w profilaktyce raka prostaty.

Be Sociable, Share!
Be Sociable, Share!

Reklama na stronie slawomirambroziak.pl:

biuro@wydawnictwopiktogram.pl
Katarzyna Ambroziak - 601 312 342