Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

SMF - Just Installed!

Autor Wątek: ŁYSIEJĄCY ROCKMEN-PROŚBA O POMOC  (Przeczytany 6128 razy)

Adam86

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 374
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: ŁYSIEJĄCY ROCKMEN-PROŚBA O POMOC
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 04, 2014, 05:19:14 pm »

Do alergologa mam takie kolejki, że nieco potrwa zanim będą wyniki :P
Zapisane

ambroziak

  • Global Moderator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 28421
    • Zobacz profil
Odp: ŁYSIEJĄCY ROCKMEN-PROŚBA O POMOC
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 05, 2014, 02:54:09 pm »

Poczekamy...
Zapisane

Adam86

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 374
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: ŁYSIEJĄCY ROCKMEN-PROŚBA O POMOC
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 05, 2014, 04:00:14 pm »

A czy mógłbym prosić o pomoc w konstrukcji diety dla ćwiczącego nie będącej zarazem groźną dla skóry głowy?
Z tego co rozumiem to:

1)Ryż i kasza są okey
2)Makaron biały i kartofle won
3)Mleko i jego przetwory (czyli rozumiem biały ser i serki wiejskie)  też won. I to wiele utrudnia. Z czym zjeśc płatki owsiane?

Jakiś czas temu wpadłem na pomysł smażenia naleśników bez cukru a na mące razowej. Plus do tego serek homogeniozwany i wyszła mi fajna proporcja białek do węglowodanów. No ale niestety one przez mleko i serek też won.
Zapisane

Adam86

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 374
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: ŁYSIEJĄCY ROCKMEN-PROŚBA O POMOC
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 13, 2014, 07:48:44 pm »

Postanowiłem zrobić małe podsumowanie tego czego dowiedziałem się przez tych kilka tygodni. Całkiem sporo tego.

1) Słodyczy (za wyjątkiem opisanego w pierwszym poście obżarstwa) nie jadam od lat. Od lat nie słodzę kawy ani herabty. Unikam cukru jako takiego. Nie pijam przetworzonych soków (czasem robię sam w sokowirówce). Nie pijam napojów gazowanych aczkolwiek przyznam, że od wielkiego dzwonu wypiję trochę pepsi. Zapewne dobrze byłoby wyrzucić też biały makaron. Tu jest o tyle problem, że jadam go czasem w gościach. Ale chyba będąc konsekwentnym na co dzień to nie powinno to zaszkodzić.
2)Należy wyrzucić nabiał. Trochę szkoda.
3)Idąc za radami Paca skierowałem się ku badaniom. Wyniki cukru we krwi, prób wątrobowych i tarczycy powinienem mieć w przyszłym tygodniu. Gorzej z badaniami na alergię pokarmową.
4)Dowiedziałem się i palmie, kłaczu pokrzywy, zielonej herbacie, izoflowanach. Aczkolwiek ta wiedza jest jeszcze przeze mnie nie uporządkowana.
5) Dowiedziałem się o androgennych właściwościach ketokenazolu. Szampon nizoral na razie wywołuje u mnie łupież niestety.
6) Nie znam jednonacznej odpowiedzi na temat ćwiczeń siłowych. Moje spostrzeżenie-jak czytam niektóre diety na masę w internecie to mam wrażenie, że tego białka jest aż za dużo (jak wiadomo nadmiar obciąża nerki i przyczynia się do wypadania włosów) tzn. jakby nie brano pod uwagę ilości białka np. w ryżu, takie lekceważenie białka roślinnego i często w proponowanych posiłkach jest ponad 30 gram białka na raz.
7)Zapomniałem w pierwszym poście dodać, że we wrześniu zrobiłem sobie badanie trichogramem. Niby wskazało o 11% za dużo włosów androgenowych niestety. Spotkałem się też jednak z opinią, że trichogram to strata kasy, że to badanie nic tak naprawdę nie mówi.
8)Tak jak byłem wrogiem finasterydu tak sądzę też, że niestety i minoxidil to wielkie ryzyko.

Za wszelkie rady i pomoc jestem jak zwykle bardzo wdzięczny.
Zapisane