Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

SMF - Just Installed!

Strony: [1] 2 3 ... 31

Autor Wątek: Genetyka a COVID-19  (Przeczytany 31787 razy)

StP

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 896
    • Zobacz profil
Genetyka a COVID-19
« dnia: Styczeń 13, 2022, 12:08:56 pm »

Wykład w Auli Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, prof. Radosława Sierpińskiego
https://www.youtube.com/watch?v=Ln_nhe0l7r8
Zapisane

S_u_P_K

  • Gość
Odp: Genetyka a COVID-19
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 14, 2022, 05:34:57 pm »

Mógłby Stanisław pokrótce streścić?

Ja podejrzewam, że mogę być genetycznie odporny na większość (nie wszystkie!) wirusów powodujących choroby typu grypowego - przed Covidem nie szczepiłem się przeciwko grypie, a od wielu lat nie złapałem typowej. Łapałem typowe przeziębienia z katarem prawie co roku (czasem dwa razy w sezonie), natomiast ominęło mnie to w sezonie 2020/2021 (dystans, środki ostrożności, mniejsza mobilność), i w obecnym, odpukać, też.

Covida też nie miałem, chociaż były ku temu okazje (np. jazda samochodem, po upływie 6 miesięcy od drugiej dawki, z zarażonym i zarażającym, od nieomal następnego dnia objawowym).

Słyszałem o wypadkach, że osoby opiekujące się chorymi na Covid (którzy ostatecznie na to zmarli) w warunkach domowych nie miewały objawów i wyłącznie negatywne wyniki testów.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 14, 2022, 05:45:01 pm wysłana przez S_u_P_K »
Zapisane

Ingvar

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1182
  • «Sic hobbitur ad astra!» J.R.R. Tolkien
    • Zobacz profil
    • Aldrajch
    • Email
Odp: Genetyka a COVID-19
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 14, 2022, 05:55:51 pm »

Mógłby Stanisław pokrótce streścić?

Ja podejrzewam, że mogę być genetycznie odporny na większość (nie wszystkie!) wirusów powodujących choroby typu grypowego - przed Covidem nie szczepiłem się przeciwko grypie, a od wielu lat nie złapałem typowej. Łapałem typowe przeziębienia z katarem prawie co roku (czasem dwa razy w sezonie), natomiast ominęło mnie to w sezonie 2020/2021 (dystans, środki ostrożności, mniejsza mobilność), i w obecnym, odpukać, też.

Covida też nie miałem, chociaż były ku temu okazje (np. jazda samochodem, po upływie 6 miesięcy od drugiej dawki, z zarażonym i zarażającym, od nieomal następnego dnia objawowym).

Słyszałem o wypadkach, że osoby opiekujące się chorymi na Covid (którzy ostatecznie na to zmarli) w warunkach domowych nie miewały objawów i wyłącznie negatywne wyniki testów.

Żyję nadzieją, że mam tak samo. Nie choruję od lat (w liceum nie miałem ani jednego dnia zwolnienia lekarskiego, to samo na studiach i w pracy). Nie łapię w ogóle grypy. Z covidem miałem styczność kilka razy - nie zaraziłem się. Ale uważam, staram się nie narażać, bo moje przeświadczenie może być błędne.
Zapisane
Ryszard Igor Derdziński
Y-DNA: R1a-Y42738*
mtDNA: H11a*
autosomal: South Polish

S_u_P_K

  • Gość
Odp: Genetyka a COVID-19
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 14, 2022, 06:12:15 pm »

Jeszcze bym dodał, że po żadnej z dwu dawek AZ mój organizm nie zareagował. Oboje rodzice mieli po trzy dawki Pfizera i żadnej reakcji (natomiast brat rodzony źle się czuł po drugiej i trzeciej dawce).

To powinno dać do myślenia.
Zapisane

Ingvar

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1182
  • «Sic hobbitur ad astra!» J.R.R. Tolkien
    • Zobacz profil
    • Aldrajch
    • Email
Odp: Genetyka a COVID-19
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 14, 2022, 06:54:20 pm »

Jeszcze bym dodał, że po żadnej z dwu dawek AZ mój organizm nie zareagował. Oboje rodzice mieli po trzy dawki Pfizera i żadnej reakcji (natomiast brat rodzony źle się czuł po drugiej i trzeciej dawce).

To powinno dać do myślenia.

Tak samo. Jestem pod dwóch dawkach i po przypominającej. Mnie nawet ręka specjalnie nie bolała. Nie miałem żadnych gorączek, słabości itd.
Zapisane
Ryszard Igor Derdziński
Y-DNA: R1a-Y42738*
mtDNA: H11a*
autosomal: South Polish

StP

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 896
    • Zobacz profil
Odp: Genetyka a COVID-19
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 14, 2022, 07:20:00 pm »

Mógłby Stanisław pokrótce streścić?
Ja podejrzewam, że mogę być genetycznie odporny /...../

Postanawiam jutro zająć się tematem w tytule, wypada przecież poznać ten kolejny "nieszczęsny dar neandertalczyka"  :( >:(
Co do genetycznej odporności na covid, to można z góry zastrzec sobie znaczy zakres niepewności. Odporność jest rodzaju żeńskiego, więc przysługuje jej zmienność i kapryśność (jak to dobrze, że tu towarzystwo tylko męskie, chociaz teraz, na życzenie ideologii LGBT, nic nie wiadomo!).
Można nie ufać genom regulującym odporność, innym funkcjom somatycznym i okolicznościom, w których system odporności musi działać. Możemy ocenić tylko nasza przeszłość: że np. nie było katastrofy odporności. Ja też rzadko chorowałem na grypę. Ostatnio, na ironię, akurat wtedy, gdy lekarz namówił mnie, bym się zaszczepił przeciw grupie!
Tak samo ze szczepionką Pfizera. Pierwsza i drugą szczepionkę przyjmowałem pod okiem lekarza, bo był uprzedzony, że miałem już niebezpieczne przypadki. Podczas trzeciej szczepionki już go nie było, bo po co. Po powrocie do domu dostałem podrażnienia krtani i kaszel, w nosie pojawił sie obrzęk alergiczny oczy zaczęły piec a po dłuższej chwili, na nadgarstkach dłoni pojawiły się symetrycznie na jednym silnie swędząca  egzema, a na drugiej dwa podskórne krwiaki!
No i zaufaj tu odporności na szczepionkę!
Jakiś czas temu lekarz zauważył u mnie nietolerancję przeciwzapalnych i przeciwbólowych środków aspirynowych (NLPZ), np. ibuprofen, voltaren itd: "Nic nie zapiszę, bo był był winien zabójstwa" powiedział! 
Ale jakieś trzy tygodnie temu zachciało się mi spać. I żeby zasnąć, musiałem się wyzwolić od bólu biodra i nogi. Ach, jedna tabletka paracetamolu? przecież to nieaspirynowy lek, instrukcje pozwalają, byle do 500 mg. Zażylem jedna tabletkę i chociaż w nosie powstał jakiś obrzęk alergiczny, zasnąłem. Po jakimś czasie budzie mnie niesamowity gwizd nosa, bo nos się całkowicie zamknął i tylko cała przemocą płuca pompowały oddech jakby przez słomkę (usta też nie otwarly się, bo muszę używać twardego kołnierza ortopedycznego). odzyskałem troche świadomości, nałożyłem na palec puls-oksymetr, i pokazał natlenienie krwi poniżej 90%. Instrukcja mówi, żeby bezzwłocznie wezwać lekarza, by poda tlen i nadzorował to. Ale słaby byłem, i nie będę nikogo budził...I tak znów -bardzo słaby - zasnąłem. Sytuacja się powtórzyła...a potem i trzeci raz...
Chyba Anioł Stróż mnie obudził (bo sam już nie), stoczyłem się z fotela (bo tak sypiam) i siedząc na podłodze odzyskiwałem oddech.Ale nie szlo. Mam pikflower do badania działania totalnie zmęczonych płuc, ale już nie miałem siły, by w niego dmuchnąć choć na 50%.
Potem cały dzień mi zeszedł na odzyskiwaniu szczątków życia!
Jaki stąd morał?
Niekiedy szczepionki to taka pesteczka wobec zwykłej tabletki przeciwbólowej! A tyle się wygaduje na szczepionki! No i czy można sobie pozwolić na zakażenie kowidem i dostanie się do szpitala? Jaką mi tam tabletke podadzą?
Dlatego wszystkim usilnie wmawiam szczepienia! ;D ;D Brońcie się przed kowidem!
Zapisane

S_u_P_K

  • Gość
Odp: Genetyka a COVID-19
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 14, 2022, 08:52:28 pm »

Te objawy opisywane przez Stanisława po trzeciej dawce wyglądają raczej jak reakcja alergiczna na jakiś składnik dodatkowy zawarty w szczepionce, nie na nią samą.
Zapisane

StP

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 896
    • Zobacz profil
Odp: Genetyka a COVID-19
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 15, 2022, 09:17:44 am »

Konferencja w auli Uniwersytetu Medycznego w Bialymstoku (UMB)
Obecny był Minister Zdrowia, rektor Uczelni, prezes Agencji Badań Medycznych, prof. Marcin Moniuszko jako wykonawca badan i sprawozdawca,  /.../ przedstawiciele prasy.
Wypowiedzi były godne miejsca i tematu. Niektóre myśli w przemówieniach powtarzały się, najważniejszy i istotny był sprawozdawczy wykład prof. Moniuszki.
Zaznaczył, że całe te badania były prowadzone w ramach akcji międzynarodowej, zainicjowane w miesiąc po ujawnieniu się w Polsce pandemii COVID-19. Polskie badania korzystały z materiału dostarczonego przez 1400 osób, pacjentów w rozmaity sposób przeżywających COVID.
To co najważniejsze, bylo oparte na tym diagramie zwanej w naukowym żargonie hit-mapą:


Diagram wyraża cyframi wpływ czterech czynników na ciężkość przeżycia i ewentualnie śmierci w chorobie zespołu ciężkiej niewydolności układu oddechowego, czyli COVID.
Patrzymy na diagram.
Główna współrzędna stanowi wiek osoby (ponad 20 lat)
Druga współrzędna do wskaźnik nadwagi BMI (od 20 w górę) Na tej linii jest także i płeć chorego.
Punktem wyjściowym jest strzałka wskazująca kobietę dwudziestoletnią z prawdłowym BMI-20.
Cyfry w owych czterech kwadratach wskazują iloraz narastania zagrożenia ciężkim przeżuciem COVID.
Śledząc linie dolną owej kobiety: Za stan fizyczny (wiek i BMI) dostała jeden punkt.
Gdy będzie miała lat 70, zagrożenie wzrośnie około 11 razy.
A gdyby miała w sobie genetyczny marker (NN) ciężkiego, przeżywania, jej dotychczasowe zagrożenia by wzrosły ponad dwukrotnie, czyli do 25 razy!
Gdyby zaś ona stała się mężczyzną (teraz LGBT wszystko może zmajstrować, ale to mój domysł; prof. Moniuszko tego nie powiedział), to jej zagrożenia wzrosły by dwukrotnie lub więcej
U góry po prawej mamy wynik 410. Jest to wynik siedemdziesięciolatka, płci męskiej, z wagą BMI=40 i z genetycznym markerem (NN).
A więc, streszczając.
Głównym niebezpieczeństwem w pandemii COVID jest nieszczęsny wiek człowieka, podnoszącym ryzyko ciężkiego przezywania do ponad dziesięć razy (w zakresie tej tabeli)
Na drugim miejscy jest nieszczęsna waga ciała, podnosząca ryzyko do ponad siedem razy.
Na trzecim miejscu jest nieszczęsna płeć męska, podnosząca ryzyko do ponad dwa razy
Na czwartym miejscy jest nieszczęsny marker genowy, także podnoszący ryzyko do ponad dwa razy.
Na piątym miejscy, czyli poza tą tabelą znalazły się ryzyka (powiedzmy do 1,5 razy), związane z chorobami  współistniejącymi (nazwę je też nieszczęsnymi, bo negatorzy pandemii wycierają sobie nimi usta, domagając się od władz ich stałego wspominania, choć w sumie na ciężkie chorowanie i zgony w COVIDZIE mają niewielki wpływ).
................
Teraz gdy chodzi o ten czynnik genetyczny ciężkiego przebiegu choroby, który w Europie występuje wśród 8-9% osób, w Polsce u około 14%, a w Indiach u około 27%, to prof. Moniuszko zataił jego nazwę, wskazując tylko, że znajduje się na trzecim chromosomie. Dlaczego zataił? Dlatego, że dokładną identyfikacje zawdzięczają sobie, starają się o patent; opracują też opatentowany test wykrywania go dla pacjentów i klientów oraz procedurę ochrony medycznej o leczenia  napiętnowanych nim ludzi. Może stać się to już w pierwszym półroczu; pandemia przecież ma gwarancje długiego istnienia.

Dlaczego tylko genetykom polskim/bydgoskim udało się ten marker wykryć?
Moim zdaniem - niezupełnie. Ja go znam od miesięcy. To locus 3p21.31. Niektórzy określają go słowem region. Wymieniają go w niektórych publikacjach, ale nie uważają za istotny, związany z ciężkim przebiegiem CIVID lub zgonem., nawet w tym światowym badaniu, w jego polskim oddziale. Ktoś ten marker wspominał u początku pandemii jako szczególny, ale to zostało zakwestionowane. Nadto ów marker wymaga dodatkowego uzasadnienia i wskazanie jego współfaktorów genetycznych (niektóre znam).
.....
Skąd ów marker - ta mutacja 3p21.31 pochodzi? Oceniając zakres jego zawyżonej obecności, musiał on pojawić się w ojczyźnie PIE. Wśród Polaków występuje w 14%, ale nie wiemy, w ilu procentach u pozostałych ludów słowiańskich w trójkącie Bałtyk-Adriatyk-Morze Czarne. Tu jest biegun światowej śmiertelności w COVID. Na liście dwudziestu krajów o zgonach najliczniejszych na milion mieszkańców prowadzi Bułgaria, Bośnia i Węgry, a Polska dopiero na 18 miejscu (może dlatego, że na początku bardzo się zdyscyplinowała i stąd zapóźniła się w kowidowym umieraniu).
Jednak ponad Bułgarią jest... Peru. A ono tez jest w jakimś niewytłumaczonym pokrewieństwie z nami (zobacz: Kaja 2021, fig. S8-A Admixtre K=2 do K=5; oraz Khvorykh 2020) od początku do epoki żelaza. Podobny związek mają z nami jacyś Bengalowie, a oni w którymś plemieniu mają w covidzie  zgony do 50 procent!). Nie wspominam tu już o wymienionych przez prof. Moniuszkę Indiach (27% śmiertelności w którejś populacji).
Zapisane

StP

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 896
    • Zobacz profil
Odp: Genetyka a COVID-19
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 15, 2022, 09:24:29 am »

Te objawy opisywane przez Stanisława po trzeciej dawce wyglądają raczej jak reakcja alergiczna na jakiś składnik dodatkowy zawarty w szczepionce, nie na nią samą.

Chyba nie jakiś drugorzędny składnik, skoro instrukcja leku radzi ograniczanie, a mój lekarz wprost mi zakazał go. Powiedział mi wprost: ani paracetamol!
Zapisane

barney1234

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 3612
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Genetyka a COVID-19
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 15, 2022, 09:49:42 am »

już nawet ustalili, że Polacy są gorsi od innych nacji bo mamy 14% tych genów a inne narody tylko 9% więc mamy przesrane ... teraz znowu trąbią o nadwadze i ciekawe po co skoro średnio rozwinięta małpa sama z siebie wie, że nadwaga to przyczyna chorób rozmaitych w tym zgonów

niech lekarze zaczną najpierw leczyć ludzi na inne choroby śmiertelne bo zaprzestali od dwóch lat

nie mylmy skuteczków ubocznych (stan podgorączkowy, ból barku) od prawdziwych skutków ubocznych jak RZS, zapalenie mięśnia sercowego, nerek itd ... po 1 i 2 dawce nic nie czułem ale po tygodniu wywaliło RZS kończyn dolnych i żylak/refluks, wujek ze strony matki 3 mies po 3 dawce zakrzepica żył płytkich, człowiek 66 lat jeżdżący non stop na rowerze ... oby nie było tak, że będziemy padać jak muchy

punkty szczepień, lekarze nie przyjmują do wiadomości takich skutków ubocznych, dla nich tylko takimi skutkami jest prawie zgon leczony szpitalnie powyżej 14dni, producent jak wiemy umywa ręce

nie jestem antyszczepionkowcem ale jak byłem u reumatologa to wywaliła gały jak jej pokazałem francuskie badania o RZS od Pfizera, lekarze są nieświadomi skutków ubocznych bo tak im pasuje, żenada

ta cała rada medyczna zapewne dostaje instrukcje z zachodu bo tak prościej a rząd nie chce działać skrajnie bo gospodarka musi się kręcić a wiadomo czym kończą się instrukcje z zachodu patrz zielona energia a nas ładnie załatwili

...a jak zwykle sprawdziłem galerię handlową, jadłodajnie w tej samej przestrzeni publicznej po kilkadziesiąt osób bez masek jadzących mięso z kangura na powierzchni lodowiska przegrodzone wstążką od majtek, a 2m za wstążką, na pasażu nasza dzielna straż miejska spisuje małolata bez maski, czy te wirusy mają specjalną instrukcję, może są jakoś specjalnie zaprogramowane by nie przekraczać tej super wstążki? przy stolikach też chyba nie mogą atakować, no i na sylwestrze marzeń też nie  ;D
« Ostatnia zmiana: Styczeń 15, 2022, 10:10:07 am wysłana przez barney1234 »
Zapisane
trening po 50-tce

S_u_P_K

  • Gość
Odp: Genetyka a COVID-19
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 15, 2022, 10:03:38 am »

Nas tu z Ryszardem bardziej interesują czynniki genomiczne, które być może warunkują odporność na COVID i inne grypy, a nie zwiększające ryzyko.choroby.

https://www.alablaboratoria.pl/20161-kto-jest-odporny-na-covid-19-szukamy-odpowiedzi
« Ostatnia zmiana: Styczeń 15, 2022, 10:13:50 am wysłana przez S_u_P_K »
Zapisane

barney1234

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 3612
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Genetyka a COVID-19
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 15, 2022, 10:11:13 am »

a mnie interesuje wszystko co wpływa na moje życie i oczywiście straszenie Polaków, że My to mamy tych złych genów 14% a rasy panów tylko 9  :o
Zapisane
trening po 50-tce

StP

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 896
    • Zobacz profil
Odp: Genetyka a COVID-19
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 15, 2022, 10:56:02 am »

Nas tu z Ryszardem bardziej interesują czynniki genomiczne, które być może warunkują odporność na COVID i inne grypy, a nie zwiększające ryzyko.choroby.
https://www.alablaboratoria.pl/20161-kto-jest-odporny-na-covid-19-szukamy-odpowiedzi

Nic z tego.
Ten podarunkek pochodzi od pana Vindija!
"Jednak w obecnej pandemii jasne jest, że przepływ genów z Neandertals ma tragiczne konsekwencje”  (Zeberg i Paabo)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 15, 2022, 02:00:29 pm wysłana przez StP »
Zapisane

StP

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 896
    • Zobacz profil
Odp: Genetyka a COVID-19
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 15, 2022, 03:51:21 pm »

Chyba to Europy ani Azji Południowej nie uszczęśliwiło!

Zapisane

StP

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 896
    • Zobacz profil
Odp: Genetyka a COVID-19
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 15, 2022, 05:38:10 pm »

I teraz podpowiadajcie mi.
Vindijak żył w jaskini u styku Słowenii, Chorwacji, Węgier.
Tam też obecnie znajduje się biegun kowidowych zgonów w świecie. Vindijak pozostał więc nadal wśród Rodaków!
Ale mapa pokazuje, że jego genetyczna wkładka wędrowała aż do Azji Południowej. Jak? w neandertalskich potomkach Vindijaka, czy raczej dopiero w populacjach PIE? Jeżeli tak, te post-vindijskie geny przetrwały gdzieś w ludiach Europy Środkowo-Wschodniej, może w Karpatach, obok których zaczął się ród Z93, a wcześniej ludzie Cucuteni czy inni?
Może jesteśmy teraz  w naszxym regioniedświadkami odkrywania przedziwnych dziejów naszych?
Genetyka autosomów musi zaglądnąć dokładniej do starożytnego chromosomu 3!
« Ostatnia zmiana: Styczeń 16, 2022, 05:53:54 am wysłana przez StP »
Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 31